Tajny raport Google

Nie wprowadzaj w błąd swoich odbiorców

Google zachęca na swoim profilu dla webmasterów, aby sprawdzić poprawność przekierowań występujących na stronie w wersji mobilnej.

W szczególności Google podkreśla wprowadzające w błąd odwiedzających przekierowania na urządzaniach mobilnych prowadzące na stronę główną. W wyniku takiego błędnego przekierowania szukający informacji zamiast trafić na konkretną podstronę, trafia na stronę główną.

Jak podaje Google tracą na tym nikt inny jak właściciele stron. Aż 61% potencjalnych odwiedzających stronę, opuści ją kiedy nie znajdzie bezpośrednio na podstronie konkretnych informacji. I oczywiście odwiedzi stronę konkurencji. Przekierowywanie użytkowników na stronę główną, to nic innego jak utrudnianie im dotarcia do szukanych informacji, a co za tym idzie utrata klientów.

Tajny raport o Google ujrzał światło dzienne

Raport amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu, którego teoretycznie nikt miał nie poznać trafił omyłkowo do dziennikarzy Wall Street Journal. Według raportu Google sztucznie steruje wynikami w wyszukiwarce, promując swoje usługi.

Tajny Raport ujawniony przez Wall Street Journal to 160 stron, które są wynikiem śledztwa prowadzonego przez amerykańskich urzędników w 2012 roku. Według raportu monopolistyczne praktyki Google szkodzą konsumentom i innowacyjności.

Jak podają dziennikarze algorytmy stosowane przez Google, w celu ustalenia rankingu stron, przestawały mieć znaczenie gdy chodziło o promocję usług Google. Google obniżało pozycję konkurencji, nawet gdy oferowała użytkownikom więcej niż gigant z Mountain View.

Raport sugeruje również, że Google otwarcie kopiowało treści swoich konkurentów, by na tej podstawie ustalić kolejność na własnych listach rankingowych.

Federalna Komisja Handlu skierowała sprawę do sądu, jednak nie wiele w tej sprawie się wydarzyło. Śledztwo zostało zamknięte rok później, natomiast Google zobowiązało się zmienić niektóre praktyki. A raport miał nigdy nie ujrzeć światła dziennego.

Mapy niżej w wynikach wyszukiwania?

Czy Google planuje przeniesienie map w wynikach lokalnych poniżej wyników sponsorowanych?

Linda Buquet opublikowała wpis na forum Local Search Forum, w którym podzieliła się spostrzeżeniami dotyczącymi wyświetlania przez Google map dla wyników lokalnych. Jak informuje autorka wpisu, 23 marca zauważyła, że po wpisaniu zapytania „dentysta” i ustawiając lokalizację Los Angeles, nie wyświetliły jej się u góry po prawej stronie mapy, a jedynie linki sponsorowane.  Mapy zostały natomiast przeniesione znacznie niżej. Dokładnie taki sam efekt pojawił się po wybraniu innych lokalizacji.

W naszej wersji przeglądarki nic się nie zmieniło, mamy nadal wyświetlają się u góry po prawej stronie.

Możliwe, że wkradł się jedynie jakiś błąd lub Google prowadzi testy. Zapewne wiele osób nie byłoby zadowolonych z takich zmian w wyświetlanych wynikach. Nawet jeśli ten „błąd” wydaje się być odległy ponieważ dotyczy wyszukiwarki US, to jeśli Google testuje modyfikacje, to prędzej lub później wprowadza zmiany we wszystkich wersjach wyszukiwarki.

Kiedy wolna strona jest zbyt wolna?

Wolne strony są nie tylko gorzej odbierane przez roboty Google, ale przede wszystkim przez odwiedzających stronę. Dzisiaj nikt nie czeka, gdy strona nie jest wystarczająco szybka, wybiera kolejną.  Kiedy właściwie strona zostanie uznana za zbyt wolną przez Google?

John Mueller opublikował wpis na Forum dla Webmasterów w odpowiedzi na zapytanie innego internauty. John pisze, że ponad dwu sekundowy czas oczekiwania na załadowanie pojedynczego adresu URL jest już zbyt długi i może ograniczać liczbę zaindeksowanych adresów.

2 sekundy przy codziennych czynnościach wydają się niczym, ale gdy siadamy przed monitorem, czas zaczyna płynąć inaczej. Warto pamiętać, że wolna strona to przede wszystkim utrata wielu niecierpliwych odbiorców.

Kilkuprocentowy wzrost liczby stron mobilnych

Zapowiedź Google dotycząca wprowadzenie algorytmu oceniającego mobilność stron, wpłynęła pozytywnie na wzrost liczby stron dostosowanych do urządzeń mobilnych.

Google zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wypuściło nowy algorytm w poniedziałek 21 kwietnia. Jak się jednak okazuje, nie spowodowało to wielkiego przetasowania kolejności wyników wyszukiwania.

Algorytm będzie pracował przez najbliższy tydzień, a może nawet dłużej, dlatego zmiany pojawiać się mogą stopniowo. Nie zmienia to jednak faktu, że już sama zapowiedź Google miała pozytywny skutek.

Dobrą informacją, dla użytkowników urządzeń mobilnych może być wzrost ilości stron dostosowanych do mniejszych urządzeń przenośnych. Jak poinformowało Google w ciągu 2 miesięcy liczba stron mobilnych wzrosła prawie o 5%, a nie jest to zapewne koniec. Wiele osób rozpoczęło pracę nad swoją stroną, ale jeszcze nie zostało to odnotowane przez Google.

Można zadać pytanie czy tylko zapowiedź Google była przyczyną wzrostu ilości stron? Na pewno miała na ten fakt bardzo duży wpływ. Można jednak również zauważyć, ze coraz więcej firm zdaje sobie sprawę, że źle przygotowana strona „odstrasza” ich potencjalnych klientów.